Augustyn 1

Sztuka teatralna jako sposób ewangelizacji? Czemu nie!

Taką formę od kilku lat praktykujemy my jako Grupa Akademicka, a także nieco bardziej od nas doświadczeni klerycy trzeciego roku Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie.  W sobotę, 20 stycznia mieliśmy przyjemność obejrzeć tegoroczną sztukę przygotowaną prze kleryków pt. „Augustyn”. Wbrew temu, co sugerować może tytuł, nie jest to sztuka biograficzna. Akcja dzieje się współcześnie i dzięki temu możemy zaobserwować, że pewne postawy człowieka są uniwersalne. W tym konkretnym wypadku zobaczyliśmy, jak mogłaby wyglądać droga nawrócenia św. Augustyna, gdyby żył on w dzisiejszym świecie.

Św. Augustyn z Hippony żył na przełomie IV i V wieku po Chrystusie. W młodości prowadził rozwiązły tryb życia i należał do sekty manichejczyków. Przez długie lata jego matka św. Monika modliła się o jego nawrócenie. Na swojej drodze spotkał św. Ambrożego, który przygotował go do przyjęcia chrztu. W historii zapisał się jako wielki święty – jeden z ojców i doktorów Kościoła. Czy w dzisiejszych czasach potrzebna jest modlitwa matek za swoje dzieci? Przecież często słyszymy na święta życzenia zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń, sukcesów… Zdawać by się mogło, że to, co rodzice powinni zapewnić swojemu dziecku, to przede wszystkim dobry start w przyszłość. Sztuka kleryków 3. roku Wyższego Metropolitarnego Seminarium Duchownego pokazuje, że to nie do końca prawda. Akcja sztuki rozgrywa się w środowisku dużej agencji reklamowej. Główny bohater – Marek – jest odpowiedzialny za kampanię reklamową znanego mówcy motywacyjnego z Australii. Chociaż osiągnął wiele w krótkim czasie (świetną pracę, mieszkanie), zaczyna odczuwać w swoim życiu pustkę. W pracy szef i koledzy traktują go bardzo przedmiotowo. W pogoni za karierą zaniedbuje swoich przyjaciół, zaczyna ignorować telefony od troszczącej się o niego matki. Niejednokrotnie daje wyraz swoim ukrytym pragnieniom, które skupiają się na awansie, byciu w centrum oraz władzy nad innymi. Podkreśla, że Bóg nie jest ważny – akcentuje, że wszystko co osiągnął, osiągnął własnymi siłami. Nie zdaje sobie sprawy, że matka w trudnych dla niego chwilach nieustannie się za niego modli. Motorem przemiany Marka są dwa wydarzenia: upokorzenie jakiego doznał w pracy i spotkanie księdza, który dalej towarzyszy mu na drodze przemiany i nawrócenia, a także pomaga odmienić jego patrzenie na pracę, relację z matką i z Bogiem.
„A Ty jesteś samym Dobrem (…). Któryż człowiek może pomóc drugiemu człowiekowi w zrozumieniu tej prawdy? Któryż anioł aniołowi? Któryż anioł człowiekowi? Ciebie trzeba o to prosić, w Tobie szukać, do Twoich wrót kołatać. Dopiero wtedy otrzymamy, wtedy znajdziemy, wtedy wrota przed nami się otworzą.”

Spektakl choć w niektórych momentach bawił, to nie zabrakło w nim również miejsca na zadumę, i pytanie – na którym miejscu stawiam Boga w swoim życiu?” Pamiętajmy, że w dzisiejszych czasach pełnych różnorakich zagrożeń, nieustannie potrzeba nawróceń, a w związku z tym i wielu modlitw. Pokładami niesamowitych łask Bożych jest niewątpliwie modlitwa w gronie rodzinnym i za najbliższych. Dlatego cieszmy się i wspierajmy w Kościele takie inicjatywy jak Kościół Domowy czy Różaniec rodziców modlących się za dzieci. Dziękujemy oraz jednocześnie gratulujemy klerykom kursu III wrażliwości i odwagi z jaką za pośrednictwem sztuki , tej szczególnie ważnej i potrzebnej w dzisiejszym świecie formy ewangelizacji, głoszą Bożą miłość i miłosierdzie.

Autor tekstu: Wojciech Celej

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej fotorelacji ze sztuki (źródło: strona WMSD)

Dodaj komentarz