Ostatni tydzień lipca wakacji 2015 spędziliśmy wspólnie w Murzasichle. Każdego ranka wyruszaliśmy w góry. Zdobyliśmy m.in. Gęsią Szyjkę, Giewont, Sarnią Skałę i Bystrą. Był to nie tylko czas radości, aktywnego wypoczynku i zabawy, ale również modlitwy i skupienia. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Wadowic zwiedzając dom Wojtyłów. Następnie pojechaliśmy do Oświęcimia, aby pogłębić naszą wiedzę o historii tego miejsca. Ostatni, dość słoneczny dzień, był jedną wielką wspólną zabawą. Odwiedziliśmy „Energylandię” – rodzinny park rozrywki w Zatorze. Mamy mnóstwo zdjęć, filmów, ale co najważniejsze wspomnień z tego wyjazdu i wracamy do nich jak najczęściej. Był to czas , w którym mogliśmy się nawzajem bardzo dokładnie poznać i zarazem poczuć się jak jedna wielka rodzina.